

Wesołych Świąt! 




Podejrzewam, że autor napisu mógł się poważnie inspirować poezją wiszącą niegdyś na ścianach katolika. Genialnie.


Pierwszy prawdziwie ciepły dzień. A zamiast wykładu, mały spacer. Kto by siedział w audytorium, kiedy jest tak miło na zewnątrz!