Tak, minęło sporo czasu. Pisałam pracę, nie robiłam w ogóle zdjęć i tak prawie minął maj. Ale wczoraj moja szkoła fotografii znowu zorganizowała sesję, tym razem w hotelu, teoretycznie zdjęcia reklamowe kawy. Znowu były modelki, znowu z makijażem, który najchętniej bym im zmyła. Ale tym razem naprawdę robiłyśmy im zdjęcia. Ona ma na imię Karolina. Może nie są w stylu rzeczy, które pokazuję przeważnie tu na blogu, ale nie martwcie się - będzie też backstage ;)
English It's been a long time. I've been writing my thesis, no time for photos and that's how May almost passed by. But yesterday my school of photography made a photoshoot this time in a hotel, supposed to be advertising campaign for a coffee. So there were models, again with a makeup i would rather wipe off immediately. But this time we actually took pictures of them. Her name is Karolina. They are something different than stuff i usually show on this blog but don't worry - there will be backstage as well ;)
Ogród w domu w Olsztynie, koło północy, potwornie zimno. Czas naświetlenia 2 minuty. I moja siostra, która musiała stać spokojnie przez ten czas, dostanie dyplom cierpliwej modelki. A teraz przepraszam wszystkich, wracam do pisania pracy. Jeszcze tylko trochę, ostatnia prosta. Run rabbit, run.
English The garden at my parents' house, around midnight, terribly cold. The exposure time - 2 minutes. And my sister who had to stood still for this long, she should get a patient model award. And now excuse me everyone, i have to go to finish my thesis. Very little time left, small distance. Run rabbit, run.
Charlotte Gainsbourg vs Black Ghosts "5:55 (remix)"